Zaczyna się Rok Świni.

Bardzo, kurde, śmieszne.

Podobno przyniesie wiele możliwości, duży potencjał, trzeba to będzie umiejętnie wykorzystać. Wiem jak (po prostu), wiem kiedy (wkrótce), nie wiem z jakim skutkiem.

Teraz uczepiłabym się wszystkiego. Najgłupszego horoskopu z najgłupszej gazety, za najgłupszą cenę kończącą się na 99-ciu groszach. Byle przeczytać jedno pocieszające słowo. Żeby tylko podniosło mnie na duchu.

Najchętniej uczepiłabym się Twoich ramion. Albo lepiej „boczków”, które pokazałeś mi w tajemnicy przed całym światem, bo nie powinnam wiedzieć o ich istnieniu. Ani o istnieniu tego uczucia między nami.