co-sie-stalo blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008

Wtorek

5 komentarzy

Nie był tak rozwleczony, jak miał być. Nie był bezproduktywny. Nie był wtorkiem w czterech ścianach ani nawet samotnym wtorkiem. Zakupy z kobietą są fajne. Futerko też niczego sobie. 

——————–

Właściwie wszystko było ok, dopóki nie usiadłam do tej notki. Trochę się boję. Niech to się już skończy. Chcę wiedzieć i widzieć.

——————–

To dziwne, bo dystans jest złudny w tym przypadku, tak naprawdę nie ma go chyba wcale.

——————–

W środę też mam co robić.

Waga

1 komentarz

O ile utrata jej na tle nerwowym jest szybka i konkretna, o tyle nabieranie jej jest trudne i żmudne. 

——————-

No to sobie popisałam.

——————-

Chwilowo wszystkie wykonywane przeze mnie czynności wyglądają tak, jak to pisanie. Nie mogę się skupić. Jak tu się skupić w nowej rzeczywistości, która objawiła się w ciągu kilku dni-tygodni, chociaż teoretycznie nie powinna zaistnieć nigdy? Brak jej istnienia był tak głęboko wkopany w mój mózg, że teraz, po wyciągnięciu tego zalegającego kołka czuję się deko zdezorientowana. Nie wiem, czy ta sytuacja, chociaż w gruncie rzeczy bardzo pozytywna, dobrze wpłynie na moją wagę. Bo że na psychikę wpłynie dobrze, to pewne. Nie biorę oczywiście pod uwagę tych trzech lub czterech dni, licząc od dnia dzisiejszego, w których nic nie będzie proste, nie liczę też czasu tuż po, który będzie pewnie wyjęty z mojego życiorysu. Ale potem, kiedy nadejdą spokój i bezpieczeństwo, z pewnością odetchnę z ulgą. Wielką. Największą, jaką udało mi się znaleźć.

——————-

Jeszcze nigdy nie poprawiałam tylu literówek, co dziś.


  • RSS