co-sie-stalo blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

ale teraz musiałam.

Te moje dolne powieki, ta moja brew. Zazdroszczę im. 

Zdjęcie

5 komentarzy

Na zdjęciu ja, Aldona i Grzesiek.

 

Teraz ja mam dziecko. Aldona już nie ma dziecka. Grześka już nie ma. 

 

Życie.

Jakie to miłe uczucie – móc kupić dziecku coś ładnego, za swoje pieniądze, których prawie nie ma; za te, które nie będą w związku z powyższym Twoje; zwłaszcza, kiedy dziecko mówi, że mu się to nie podoba.

A jakie to fajne – siedzieć i czekać, zwłaszcza, kiedy wiesz, że nikt nie przyjdzie.

A jakie przyjemne – spełniać swoje marzenia, a szczególnie w najgorszym z możliwych miesiącu, w roku, kiedy częściej niż o skandalicznie późnej zimie w lutym mówi się o kryzysie gospodarczym.

A jakie to dziwne, pójść w kierunku północnym, w czasie północnym i nie pomyśleć, że tak samo jak z czasem, powrotu na poludnie nie będzie.

 

 

 

że nie zdążyłam napisać w międzyczasie? <…….> Dlaczego o tym nie pomyślałam? Stan w jakim byłam ciężko nazwać spokojem i chociaż generalnie był pozytywny, to jednak niepokój, zdziwienie, niedowierzanie powinny popchnąć mnie chociaż w jeden wieczór w stronę klawiatury. Dlaczego o tym nie pomyślałam? I co ja teraz mogę? Pisać w kółko to samo, nie pisać ciągle nic konkretnego. Obchodzę się ze sprawą jak z jajkiem, to chyba największe tabu w moim życiu. Chyba zrozuzmiałym jest krycie samej siebie, swoją słabość, porażkę, zawód. Cholera, tych słów jest za dużo, ale nie mam siły trzymać ich w głowie. 

No kurna, gratulacje.Wyglada mi na to, że kolejna sprawa, którą się zajęłaś, zakończy się z podobnym rezultatem. O czym myślałaś, co? Nie wystarczyło doświadczenie, że duże sprawy nie są dla Ciebie? Nic, czego się dotkniesz nie kończy się dobrze, Powinnaś głośno myśleć, żeby ludzie mogli uciekać od Twoich pomysłów gdzie pieprz rośnie. I co, naprawdę sądziłaś, że to się uda? Że wystarczy pstryknięcie palcami i już? A nie pomyślałaś, że ostatnia porażka to zimny prysznic? A może byś się wytarła i wysuszyła? A nie – dalsza gonitwa na mokro. Bez przygotowania, bez odpowiedniego zaplecza, zaczynasz coś, co spieprzyć teoretycznie będzie chyba jeszcze trudniej, niż tamto ostatnio, ale Tobie oczywiście uda się to zrobić perfekcyjnie. Patrząc z innej perspektywy – chyba już nic gorszego zrobić nie możesz. Tylko pamiętaj, że cały świat się śmieje, każdy choć trochę inteligentny puka się w czoło a niektórzy nawet Ci współczują. Biedna, udaje, że wszystko będzie dobrze, udaje, że nie pamięta, że mówi się trudno, że przecież się nie podda. 


  • RSS