co-sie-stalo blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2009

No nie wiem

1 komentarz

A teraz coś, co znam bardzo dobrze, udawanie, że mam sklerozę zbliżoną rozmiarami do amnezji. Wszystko po to, żeby myślał, że jego założenia przystankowe podziałały. 

———————-

W zasadzie na tym powinno się zakończyć notkę i większego głupa już z siebie nie robić. Trochę żenadą zajeżdżam. A tego chyba nie chciałam. W połączeniu z ostatnim wywodem w ciemnościach – nie można już pisać nic.

Idzie rak.

—————-

Dziwne, że z każdą zmianą pracy znajduję się coraz bliżej domu. Ciekawe, kiedy zacznę kolekcjonować pieniądze. Nie rusza mnie to, że coś się komuś nie trzymalo i wraca do starej. 

—————-

Niech będzie. 

W zasadzie, to wcale nie czuję się źle. Poza cholernymi nogami, jeszcze bardziej cholernym kręgoslupem i najbardziej cholernym niewciskającym się „c”, wszystko gra. Spłodziłam sobie miłe chwile, Cztery godziny standardowo skondensowały się w parę chwil na przyszłość, ale to właśnie te słynne chwile. A więc warto.

————————–

Kolejne dni zaowocują pewnie tym, czego się spodziewam. I jak to w tym ich normalnym świecie – to, co spodziewane wywoluje mniejszy lęk, niż z nieba spadnięte. 

————————–

Nigdy nie pisałam notki tak dlugo. Nie jest to wina szpiców. To Twoja wina, bo wyrywasz mnie na wiatr, deszcz i ciemność. Co prawda osłaniasz, ogrzewasz i rozjaśniasz, ale fakt faktem – minęły dwie godziny odkąd próbuję napisać coś ciekawego. W domu nie padają niewygodne pytania. W pokoju można rozmawiać bez podsłuchu.

————————–

Czuję, że to, co skasowałam, parę notek temu dzwoni mi znowu w uszach.

————————–

Nie w kościele, ale w uszach.


  • RSS